O czytaniu

wrzesień 25, 2007

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sztuka czytania jest umiejętnością niezwykle ważną. Czytanie umożliwia nam nabycie wiedzy, informacji. Czytujemy pismo, obrazy, zdjęcia, astrolodzy odczytują kosmogramy.

Poniżej dwa ostatnie wersety wiersza ” Modlitwa” Cypriana Kamila Norwida

Twojego w piersiach mam i czczę anioła -

To rozwiąż jeszcze głos – bo anioł woła.

Cóż czytam?

Czytam człowieka cierpiącego, człowieka wrażliwego, człowieka wielkiej wiary. Człowiek ów (podmiot liryczny) kieruje prośbę do Boga. Jego cierpienie jest tak wielkie!, że nie może mówić (wołać), jego głos “jest związany”, cierpienie ściska jemu gardło (mówimy o ściśniętym gardle), to cierpienie uciska, ciąży. To cierpienie jest również tak duże, że brak jemu słów, by je wyrazić (mówimy często: aż brak mi słów).

Ma w sobie Anioła, boskiego anioła. Czytam, że on sam jest tym Aniołem.

Czytam tutaj krzyk rozpaczy.


.

wrzesień 23, 2007

A może mnie tak naprawdę nie ma, na cóż zatem ten krzyk, który mnie dławi i ściska?

Setki myśli mam w głowie, a mówią, że od myślenia głowa nie boli. O jakże się mylą!

Tak właśnie, przedrzeć się przez ten mur, przekroczyć granicę, wyjść ot tak po prostu! To wiem, że tego pragnę.


Egipskie oczy

wrzesień 16, 2007

Od mojego powrotu z Egiptu minęły już ponad trzy miesiące; i nic. Euforia powyjazdowa minęła, a tak bardzo chciałam zakochać się w tym miejscu. Owszem, zakochałam się, ale tylko na chwilę… Muzyka arabska pobrzmiewała u mnie przez miesiąc, miałam nawet pomysł założenia szkoły tańca brzucha, wiele pamiątek, głównie orientalnej biżuterii (w tym brzęczące chusty to tańca) spoczywają na dnie szuflady, beduińska herbata wietrzeje w szafce, kącik arabski na biurku w pracy wciąż się trzyma, a to zapewne za sprawą tych czarnych oczu ;-) . Tak, w tych czarnych oczach można się zatopić. Są głębokie i bardzo egzotyczne.